Jak różne jest podejście do dziewictwa widać między innymi na portalu demotywatory.pl
Częśc osób nie wierzy, że dziewictwo jest dziś możliwe
Niektórzy się użalają, że trudno jest dziś dziewicom znaleźć dobrego mężczyznę
A jak Twoje otoczenie odnosi się do dziewictwa?
Komentarze
Funkcja jest wyłączona w ustawieniach prywatności
Dodawanie, poprawianie i zgłaszanie komentarzy wymaga technicznego profilu antyspamowego. Szanujemy Twój wybór i nie uruchamiamy jej automatycznie.
Ostatnio aktywne
Witam serdecznie, moim zamiarem nie jest urazenie niczyich uczyc - chociaz mam specyficzne podjescie do wiary. Ja wierze w ludzi..w czlowieka, jednostke i uwazam ze to decyzja indywidualna czy ktos pragnie pozostac "czystym" fizycznie - dziewica do slubu (sa sposoby na zaspakajanie potrzeb seksualnych bez naruszania fizycznosci), czy tez "ulegnie" i nie pozostanie. Kazdy z nas grzeszy - grzech jest w mysli. Wiec skoro juz tak jest - to nie wiem czy lepszym rozwiazaniem jest wtedy rozaniec czy zaspokojenie potrzeby. Ja osobiscie wybieram to drugie. Czy seks jest wobec tego nieludzki? logika temu zaprzecza, wiec filozoficznie - czlowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce. A tak osobiscie - dopiero po przekroczeniu wszystkich granic odnalazlam czlowieczenstwo..:-(...zaluje, ale dzieki temu wiem ze Bog istnieje.
Błagam nie porównujmy popędu seksualnego dwóch dorosłych osób z zaburzeniem preferencji seksualnych jakim jest pedofilia! To absurdalne delikatnie mówiąc.
Pedofilia wśród księży nie wynika z braku możliwości rozładowania napięcia seksualnego. Pedofilem się jest albo się nim nie jest, nie ważne czy jest się duchownym czy cywilem.
Od najstarszych
pleplanie o dziewictwie, gloryfikowanie tego, to nic innego jak usprawiedliwianie swojego niedolestwa w sprawach damsko meskich, tylko totalna pierdola nie wspolzyje gdy ma na to ochote, poped seksualny to normalna rzecz i uciekanie przed nim nie prowadzi do niczego dobrego (pedofilia wsrod ksiezy)
Drogi Jurku! Nie uważam, że ja i mój narzeczony jesteśmy nienormalni! Jesteśmy parą od ponad 4 lat, narzeczeństwem od ponad roku. Ślub planujemy za kilka miesięcy. To, że ze sobą nie współżyjemy nie znaczy, że jesteśmy "upośledzeni".
Pedofilia to problem, który istnieje nie tylko u księży. Nie wiem czy częściej, ale na pewno również mężczyzn, którzy mają żony lub partnerki (czyli nie powstrzymują swojego popędu seksualnego), a jednak molestują dzieci - często swoje dzieci. Czym jest spowodowane zachowanie takiego mężczyzny? Może tym, że nigdy nie musiał i nie chciał się powstrzymać... gdy miał na to ochotę?