Zapraszamy na ostatnie w tym semestrze wydarzenie z cyklu "Poruszyć Niebo i Ziemię" : spotkanie z charyzmatycznym księdzem z Brazylii - ks. Marcosem Andre : "Bóg: Wielki Szachista, Surowy Sędzia czy Romantyczny Kochanek?"
26 stycznia , godzina 19:00, sala 208, Gmach Główny PW.
Większość z nas zapytanych jaki jest Bóg ,twierdziłaby zapewne że jest kochający, cudowny, itp. Pomimo to, w sercu wcale nie jesteśmy do końca przekonani co do miłości Boga i mamy ukryte pytania i wątpliwości, do ktorych publicznie się nie przyznamy. Jak należy rozumieć pojawiające się w Piśmie Świętym fragmenty w których Bóg mści się na tych, którzy go nie słuchają, czy zsyła nieszczęścia na swoich przeciwników? Czy na pewno mamy wolną wolę , skoro gdy nie słuchamy Boga jesteśmy za to karani (są liczne przykłady w Starym Testamencie)? Co to za wolność, skoro Bóg ma dla nas jedyny słuszny plan, a naszym zadaniem jest go odkryć ?Czy nie jesteśmy tylko Pionkami na Szachownicy w realizacji planów Boga? Jak to jest z tą miłością Boga, skoro dopuszcza on w naszym życiu cierpienie, grzechy a także poddaje nas okrutnym próbom jak Abrahama czy Hioba ? W czym przejawia się romantyczność Boga - w chowaniu się i oczekiwaniu, że będziemy Go szukać? A może w tym, że rozkochuje ludzi w sobie (albo przynajmniej daje pragnienie znalezienia tej miłości), a potem czeka ich ileś lat "pustyni", podczas których zastanawiają się, jak tu nie zwariować/nie znienawidzić Go?
Jaki jest naprawdę Bóg ? Który z tytułowych obrazów Boga jest prawdziwy? Może każdy po trochu ? A może żaden z nich tylko jeszcze inny? Na te pytania spróbuje odpowiedzieć ksiądz Marcos.
Wiecej informacji na: http://www.solideo.pl/sd/index.php?ms1=projekty&gr_id=9&lang=pl
Komentarze
Funkcja jest wyłączona w ustawieniach prywatności
Dodawanie, poprawianie i zgłaszanie komentarzy wymaga technicznego profilu antyspamowego. Szanujemy Twój wybór i nie uruchamiamy jej automatycznie.
Ostatnio aktywne
Też czytam Pismo Święte, i też mam trochę sprzeczne myśli. Wypracowałem już sobie pewną teorię, i z chęcią się nią podzielę. Otóż Pan Bóg (moim zdaniem) traktuje nas, ludzi jako całość- jak jedno dziecko. I na początku (w czasach biblijnych), dużo czasu poświęcał ludzkości. I tak jak prawdziwy ojciec, czasami dał nam przysłowiowego klapsa. Jednak z czasem Bóg daje nam coraz więcej "luzu". Tak jak prawdziwy ojciec synowi- nastolatkowi.