Zachowanie czystości nie jest rzeczą prostą. Prezentujemy kilka „desek ratunku” zebranych od różnych osób m. in. p. Pulikowskiego, x. Pawlukiewicza i innych.
-
Nie stwarzajcie sytuacji mogących zagrozić czystości. Jeżeli macie świadomość, iż dzisiaj „możecie polec”, zamiast np. siedzieć sami w domu, idźcie na spacer lub do kina itp.
-
Nie prowokujcie siebie nawzajem ubiorem i makijażem, a przede wszystkim zachowaniem.
-
Wyobraźnia prowadzi do działania. Jeśli zależy Wam na zachowaniu czystości, unikajcie pornografii itp.
-
Trudno zachować czystość w związku, jeśli się jej nie zachowuje samemu. Stop dla masturbacji, cybersexu.
-
Dobrym sprawdzianem intencji obu stron (miłość czy pożądanie? ) jest „post”. Możecie spróbować np. w czasie Wielkiego Postu powstrzymać się od pieszczot itp. Nic tak nie jednoczy, jak wspólna walka i ciężko wypracowane zwycięstwo :) (bo łatwo to nie będzie)
-
Próbujcie razem się modlić w tej intencji, oddajcie tę sprawę Bogu. Warto poprosić też innych o wsparcie modlitwą (np. poprzez internetową skrzynkę intencji taką jak http://jdm.orb.net.pl, czy inne podobne).
-
Jeśli widzicie, że szatan zaczyna działać - pomódlcie się razem np. za wstawiennictwem Waszych Aniołów Stróżów.
-
Próbujcie razem wzrastać (może tu bardzo pomóc kierownictwo duchowe i regularna spowiedź), nawzajem przybliżać się do świętości. Skupiajcie się na relacji z Bogiem i między Wami, a nie na własnej seksualności. Na to będzie duuuuuuuuuuuuużo czasu po ślubie;)
Czekamy na Wasze pomysły:)
Komentarze
Funkcja jest wyłączona w ustawieniach prywatności
Dodawanie, poprawianie i zgłaszanie komentarzy wymaga technicznego profilu antyspamowego. Szanujemy Twój wybór i nie uruchamiamy jej automatycznie.
Ostatnio aktywne
Ad. 1. Znane już z historii - nie skutkował, więc później usprawniono dodając usprawnienie: "przyzwoitka". Też się nie przyjęło, bo to na ogół przyzwoitka dostawała 10zł na kino, żeby nie przeszkadzała.
Wniosek: Nie polecam! Za seks w kinie lub parku grozi mandat i jeszcze najecie się wstydu.
Ad. 2. Popieram!! Bierzcie przykład z radykałów świata muzłumańskiego - kobiety w worki i przyłbice na tważe!
Ad. 3. Bez zastrzeżeń - to akurat ma sens (tylko skąd pomysł, że pobożny katolik ogląda porno??)
Ad. 4. Nie bardzo rozumiem o co chodzi - że niby tylko jedna strona jest odpowiedzialna za czystość w związku i jeśli będzie się onanizowała to biada partnerowi?
Ad. 5. Teraz nie rozumiem o czym tutaj mowa - czystość przedmałżeńska tak, a zwłaszcza podczas postu? No to albo czystość albo nie. To tak jakby powiedzieć, że "w akcie protestu jestem na głodówce: od 8 do 13 i po obiedzie od 14 do 18"
Ad. 6. Popieram.
Ad. 7. Popieram.
Ad. 8. aha, po ślubie będzie duuuuużo czasu - jednakże fenomen wydłużającej się doby nie został potwierdzony.
A to po ślubie kosztem czego będzie więcej czasu?
latwo nie jest, ale da sie. co to znaczy 'nie dobralismy sie'?? zwiazek to kwestia kompromisow. jezeli mozna dojsc o konsensusu: co dzisiaj jemy, to mozna rowniez w sprawie jak spimy, zeby kazdemu bylo dobrze. seks przedmalzenski sprawia, ze ludzie nie czekaja na siebie, ze slub nic nie zmienia, a staje sie formalnoscia, impreza ot co... to umniejszanie sakramentowi w duzej mierze.
Jeśli, mimo najszczerszych chęci i kompromisów, nadal coś jest nie tak? Co wtedy? Co jeśli okaże się, że właśnie ta jedna rzecz - seks, wszystko psuje i nie możemy przez to być naprawdę szczęśliwi?
Moim zdaniem na uczucie miłości składa się wiele elementów tylko jednym z nich jest seks. A jeśli dwie osoby naprawdę się kochają i potrafią się wzajemnie słuchać to zrobią wszystko, by każdą przeszkodę pokonać.
Do wszystkiego potrzeba czasu i zaufania, do poznania sfery seksualnej również.
A jeśli z kłopotami o których piszesz naprawdę we 2 jest trudno sobie poradzić to warto jest się udać do specjalistów: psychologa, seksuologa, ginekologa, pracownika poradni rodzinnej. Bo może ten problem leży głębiej a nie tylko w problemie z samym stosunkiem.
Dzieki za wsparcia, dokladnie to samo chcialam napisac w odpowiedzi.
Tak joanno, związek to kwestia kompromisów dlatego szczęśliwy związek możemy stworzyć z każdym kogo spotkamy - później tylko wystarczy spytać go o zdanie i wybrać kompromis. Popieram Twoją wypowiedź! Wyjdź za mnie - znajdziemy kompromis i będziemy szczęśliwi...
Czy Ty naprawdę w to wierzysz?
Od najstarszych
kto próbował? wyszło?
Czy powyższe zagwarantuje mi, że jeśli mój pierwszy raz z mężem będzie udany? Że nie zawiodę się na Nim ani na sobie? Że nie będę żałować, że nie sprawdziliśmy się wcześniej?
Jakby nie było - sfera seksualna jest bardzo ważnym elementem w małżeństwie. I co jeśli okaże się, że się "nie dobraliśmy" pod tym względem?
Joanna napisała już kilka mądrych myśli. Ja mogę Ci jeszcze polecić jeden artykuł z naszej strony, który porusza ten temat. http://www.czystysex.pl/dopasowanie-seksualne
Dziękuję za odpowiedź. Szczerze to mnie zaskoczyło, że ktoś tu zagląda i czyta komentarze :)
Staramy się :)
Pozdrawiam Cię serdecznie i cieszę się, bo widzę że czytasz i zostawiasz swoje ślady przy niejednym artykule.
a co z robieniem laski?