Z miłością jest trochę jak z nauka pływania we dwoje.
Niektórzy skaczą od razu na środek jeziora co dla nich jest czymś tak strasznym, ze nie chcą już nigdy wejść o jeziora, albo znowu czymś wspaniałym, tylko ze wtedy zawsze będą skakać, bo tylko środek daje im satysfakcje.Te osoby nigdy nie będą mieć wspomnień z pierwszych chwil nauki pływania, śmiechów przy pierwszym dotknięciu wody, obaw przed zimna wodą. Będą ubożsi od tych co najpierw wspólnie leżą sobie na brzegu i popatrzą na słońce, potem wchodzą coraz głębiej i głębiej i dochodzą w końcu do środka. I są szczęśliwi, ze przeszli wszystkie etapy i to razem. Te osoby będą mieć co wspominać, czym żyć.
Przy takim stopniowym wchodzeniu do wody też się poznaje drugą osobę, zawsze w pewnym momencie można się wycofać - bo nie czujesz się bezpieczny/a przy niej/nim. Przy skoku na głęboką wodę już nie można się cofnąć.
Komentarze
Funkcja jest wyłączona w ustawieniach prywatności
Dodawanie, poprawianie i zgłaszanie komentarzy wymaga technicznego profilu antyspamowego. Szanujemy Twój wybór i nie uruchamiamy jej automatycznie.
Ostatnio aktywne
Można skakać na głęboką wodę ale tylko wtedy gdy dobrze się ją zna inaczej tak w pływaniu jak i wżyciu może się to kiepsko skończyć
uważam że są to bardzo mądre slowa.Tenstan jest bardzo podobny to sexu. niestety jeśli się skoczy na wysoką wode nie mozna się wycofać:(:(:(:( niestety...............:(
W jednym z pytań do dr Grzelaka na wykładzie było, czy możliwe jest zawrócenie jeśli rozpoczęło się już współrzycie i nie utracenie tej drugiej osoby. Odpowiedź brzmiała tak. Tylko, że jest trudniejsze dojście zawrócenie się z pewnego etapu, niż trwanie w nie dochodzeniu do niego.
Ja też się zgadzam, że zawsze można dopłynąć wspólnie do brzegu i spróbować cieszyć się wchodzeniem powoli do jeziora...i z pewnością może to być bogate doświadczenie jeśli oboje pływaków tego chce...więc :-) dla zamyślonej
Od najstarszych
Powiem krótko, szanuję że masz swoje zdanie ale pisanie pseudobilijnych przypowieści Ci nie wychodzi więc sobie daruj...