HIV i AIDS a seks
Jeśli oboje partnerzy nie są zakażeni HIV i są sobie wzajemnie wierni wówczas nie ma ryzyka zakażenia HIV drogą płciową. Przed zakażeniem HIV w 100% chroni także abstynencja seksualna.
Zatem dochowanie czystości przedmałżeńskiej i wierności poprzez obydwoje małżonków daje gwarancje niezakażenia się HIV drogą płciową.
W pozostałych sytuacjach podejmowania współżycia seksualnego trzeba pamiętać, że HIV istnieje.
Wirus HIV w organizmie osoby nim zakażonej znajduje się we krwi, a także w nasieniu mężczyzn i wydzielinach narządów płciowych kobiet. Podczas kontaktu seksualnego możliwe jest więc przeniesienie zakażenia na partnerkę lub partnera seksualnego. HIV łatwiej przenosi się z zakażonego HIV mężczyzny na kobietę, niż z kobiety na mężczyznę. Jest to spowodowane różnicami w budowie anatomicznej narządów płciowych, a także różną ich wrażliwością na zakażenie.
HIV nie jest najbardziej zakaźnym wirusem, dzięki czemu nie każdy kontakt seksualny z osobą zakażoną musi się skończyć przeniesieniem zakażenia na partnera seksualnego. Wiadomo jednak, iż pewne techniki seksualne są bardziej ryzykowne:
• kontakty analne (doodbytnicze) pociągają za sobą największe ryzyko zarówno dla strony „biernej”, jak i „czynnej”,
• kontakty waginalne (dopochwowe) są bardziej ryzykowne dla kobiet, niż dla mężczyzn,
• kontakty oralne nie są tak bezpieczne, jak sądzono na początku epidemii AIDS. Wiadomo już, że ryzyko z nim związane jest mniejsze, niż w przypadku kontaktów waginalnych, jednakże wiadomo także, iż są one bardziej ryzykowne dla osób, których jama ustna będzie miała kontakt z nasieniem męskim.
Ryzyka zakażenia nie stwarzaja takie kontakty intymne, w których nie dochodzi do penetracji, kontaktu z nasieniem, wydzielinami kobiecych narządów płciowych lub z krwią. Praktyki seksualne, przy których nie dochodzi do kontaktu spermy lub krwi z błonami śluzowymi są bezpieczne. Przeniesienie HIV przez nieuszkodzoną w widoczny sposób skórę jest niemożliwe – skóra stanowi przecież naturalną barierę chroniącą przed czynnikami chorobotwórczymi.
Całowanie się nie pociąga za sobą ryzyka przeniesienia zakażenia HIV. Ślina nie jest materiałem zakaźnym.
HIV A PREZERWATYWA
Konsekwentne używanie prezerwatyw daje 90-95% ochronę przed zakażeniem się HIV i innymi chorobami przenoszonymi droga płciową. Oznacza to jednak, że statystycznie jeden raz na każde kilkanaście przypadków ochrona jest nieskuteczna.
Skuteczność zależy prezerwatywy zależy od:
• tego, czy są one wyprodukowane z zachowaniem standardów kontroli jakości, przez renomowane firmy. Jednak nawet na opakowaniach tak znanych firm jak durex można przeczytać że "żadna metoda antykoncepcji nie zapewnia 100% zabezpieczenia przed niechciana ciążą, wirusem HIV oraz innymi chorobami przenoszonymi droga płciową"
• konsekwentnego ich używania,
• właściwego sposobu otwarcia opakowania (niewskzane jest używnaie ostrych narzędzi które przy otwieraniu mogłyby prezerwatywę uszkodzić),
• właściwego ich przechowywania (niebezpieczne jest, na przykład, noszenie ich w tylnej kieszeni spodni, lub narażanie na duże wahania temperatury otoczenia),
• nieużywania prezerwatyw uszkodzonych lub wyglądających na stare (ważne jest sprawdzenie daty przydatności do użycia)
• założenia przed rozpoczęciem i zdjęcia dopiero po zakończeniu kontaktu seksualnego, zgodnie z instrukcją,
• użycia jednej prezerwatywy tylko jeden raz,
• nieużywania lubrykantów (środków nawilżających) zawierających tłuszcze (kremy, olejki
• w razie pęknięcia lub spadnięcia prezerwatywy – jak najszybszego zastąpienia jej nową.
Nie jest wskazane używanie prezerwatyw zawierających nonoksynol 9. Preparat ten może powodować podrażnienie błony śluzowej pochwy, co zamiast zapobiegać zakażeniu, może je ułatwiać. Z tych samych względów nie powinno się używać dopochwowych środków plemnikobójczych zawierających ten preparat, dostępnych bez recepty w aptekach.
Tabletki natykoncepcyjne nie zapobiegają zakażeniu HIV.
Jak określa Krajowe Cenrum ds. AIDS w dobie HIV nie ma już bezpiecznego seksu. Jednak w kolejnym zdaniu zwracają uwagę, że jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w którym oboje partnerzy są dla siebie pierwszymi w życiu, a potem zachowują bezwzględną wzajemną wierność. Jako autorzy strony uważamy, że właśnie ta metoda jest najlepsza. Bóg dając ludziom szóste przykazanie nie cudzołóż - ochrania tych, którzy go słuchają przezd groźnymi chrobami.
Jak pisze Krajowe Centrum ds. AIDS w pozostałych sytuacjach seks może być tylko bezpieczniejszy, ale nie w 100% bezpieczny.
Na podstawie artykułu ze strony Krajowego Centrum ds. AIDS
Przeczytaj też:
Autor: Tomek





Komentarze
A co z zakażaniami poprzez transfuzje, nieodpowiednią sterylizację akcesoriów medycznych itp.?
Niestety jest to kolejna nieścisłość (kłamstwo) na tej stronie...
A jeżeli rzeczywiście interesujesz się zakażeniami przez transfuzje to wiedz, że w Polsce od ponad 10 lat nie zdarzył się przypadek przeniesienia zakażenia poprzez transfuzję krwi i środków krwiopochodnych.
[quote]Jeśli oboje partnerzy nie są zakażeni HIV i są sobie wzajemnie wierni wówczas nie ma ryzyka zakażenia HIV. Przed zakażeniem HIV w 100% chroni także abstynencja seksualna.[/quote]
Dopiero niżej opisane są inne możliwości zarażenia się tym wirusem. Wytłuszczanie słów
[quote]dochowanie czystości przedmałżeńskiej i wierności poprzez obydwoje małżonków daje gwarancje niezakażenia się HIV[/quote] sugeruje że jest to wycinek, który odczytywany samodzielnie (również w wyłączeniu z ogólnego kontekstu) zachowuje swą prawdziwość.
Rzeczywiście, określenie "kłamstwo" jest może zbyt dosadne, jednak "tendencyjność" jest jak najbardziej na miejscu...
[quote]A jeżeli rzeczywiście interesujesz się zakażeniami przez transfuzje to wiedz, że w Polsce od ponad 10 lat nie zdarzył się przypadek przeniesienia zakażenia poprzez transfuzję krwi i środków krwiopochodnych.[/quote]
Interesuje się, od dłuższego czasu oddaję krew. To jednak, że nie zdarzyło się to (nie zostało zarejestrowane) w Polsce - będącej krajem rozwiniętym - nie oznacza, że nie dzieje się tak w krajach biedniejszych, gdzie zdarza się to bardzo często.
[quote]Bóg dając ludziom szóste przykazanie nie cudzołóż - ochrania tych, którzy go słuchają przezd groźnymi chrobami.[/quote]
A kościół rzymskokatolicki (rzekomo opierający się na wierze w Boga) pozostaje organizacją w największym stopniu odpowiedzialną za rozprzestrzenianie się tego wirusa...
Pozdrawiam
[/quote]
No jeżeli nawoływanie do wstrzemięźliwości, wierności małżeńskiej i czystości przedmałżeńskiej prowadzi do szerzenia się epidemii HIV to masz rację Tomku :)
W ostatnim akapicie sugerujesz że niechęć Kościoła katolickiego do prezerwatyw jest główną przyczyną AIDS. Niezgodzę się z Tobą. Badania wykazują że wzrostowi korzystania z prezerwatyw wcale nie towarzyszy spadek zakażeń HIV. Jest wręcz odwrotnie. Ludzie będąc błędnie przekonani, że prezerwatywa daje im 100% zabezpieczenie podejmują więcej ryzykownych zachowań co prowadzi w efekcie o większej ilości zakażeń. Podobnie jak zapinanie pasów przez kierowców sprawia, że czuja się bezpieczniej i pozwalają sobie na ryzykowniejszą jazdę.
Zachęcam Cię gorąco byś zapoznał się z drugą częścią wykładu dr Grzelaka, w której przedstawia on wiele ciekawych badań naukowcyh dotyczących skuteczności walki z AIDS w wielu krajach. Możesz go pobrać za pomocą http://przeklej.pl/d/0000904r47tb/drgrzelak_czystysex_cz2.zip
I poproszę o komentarz do tego filmu .