Trochę o „brzydkich" kawałach
- Słyszałem ostatnio taki kawał..
- No to opowiadaj!
- Ale brzydki jest, to może ja nie będę mówił...
- Spoko, nam możesz powiedzieć.
Prawdopodobnie większość z was choć raz w życiu uczestniczyła w takiej rozmowie lub przynajmniej była jej świadkiem. W czasie takiej krótkiej wymiany zdań osoba, która chce opowiedzieć kawał, sprawdza czy pośród jej słuchaczy jest przyzwolenie na treści, o których nie wypada mówić. Rozmowa taka wzbudza zazwyczaj ciekawość słuchaczy, którzy nastawiają się, że zaraz usłyszą coś, czego normalnie nie mieliby okazji poznać. Nie od dziś wiadomo, że owoc zakazany zawsze wydaje się najbardziej ponętny.
Sam uczestniczyłem w takiej słownej grze między mającym opowiedzieć kawał a słuchaczami wiele razy. Za każdym razem jej efekt był taki sam. Słuchacze nigdy nie protestowali i kawał był zawsze opowiadany. Z perspektywy czasu muszę jednak przyznać, że dzisiaj żałuję tego, że w swoim życiu usłyszałem kilka naprawdę ohydnych kawałów. Najgorsze z nich dotyczyły tematyki seksualności i w sposób przedmiotowy, wręcz obrzydliwy traktowały drugiego człowieka. Choć słyszałem je już kilka lat temu, to niestety cały je pamiętam. Leżą w mojej głowie jak śmieci, o które człowiek co jaki czas się potyka, a których ze względu na ich ohydztwo nie da się nie zauważać i zapomnieć.
Od kilku lat staram się, aby kwestie związane z seksualnością były w moim życiu uporządkowane i żebym to ja panował nad swoją seksualnością, a nie ona nade mną. W ramach moich starań, zdecydowałem, że nie chcę więcej zaśmiecać swojego umysłu kawałami, myślami i obrazami, które ukazują wykrzywiony obraz seksualności. Od tego momentu, kiedy ktoś proponuje opowiedzenie mi brzydkiego kawału zawsze odpowiadam „jak brzydki, to nie mów". Staram się także samemu nie powtarzać zasłyszanych gdzieś wcześniej głupich historii, tak bym sam nie był winny zaśmiecenia czyjejś głowy. Muszę jednak przyznać, że na tym polu pół roku temu zaliczyłem wpadkę i opowiedziałem swojej narzeczonej kawał, po którym usłyszałem od niej, że jest brzydki i nie spodziewała się czegoś takiego z mojej strony. Na początku próbowałem się w myślach bronić, że przecież ten kawał nie był wcale najobrzydliwszy. Potem jednak stwierdziłem, że właściwie to się cieszę, że mam przy sobie osobę, dla której czystość myśli też jest ważna i która oczekuje ode mnie, że będę ją chronił przed tym, co obrzydliwe. Muszę przyznać, że choć na początku to, co powiedziała mi moja narzeczona mnie trochę zdziwiło, to jednak mocno mi tym zaimponowała.
Autor: Tomek





Komentarze
Opowiadanie i słuchanie sprośnych żartów to niby coś drobnego i niezauważalnego, ale jednak... Takie małe podstępne kruczki mogą zachwiać człowiekiem...
Dziękuję za podzielenie się tym doświadczeniem, ja też postaram się nie słuchać i nie przekazywać tego typu treści, by nie zaśmiecać swojego i innych umysłów.
Ja lubię słuchać każdego kawału obojętnie czy jest fajny, głupi, obleśny czy o podtekście rasistowskim, wiem wtedy z jakim człowiekiem rozmawiam... jak to jest głupi kawał to śmieje się z głupoty człowieka, który to opowiada (na wszystko jest sposób ) :)
Bardzo nie lubię ludzi, którzy narzucają mi swoje poglądy w trochę chory sposób jak TEN portal. Dlatego wchodzę tu do was, żeby się trochę pośmiać:P Te wasze argumenty typu "nie uprawiaj seksu, bo zachorujesz na HIV" lub "Nie uprawiaj seksu bo nabędziemy się chorób wenerycznych" . No proszę was......... a od czego są prezerwatywy? AAA sory zapomniałem, że to grzech ŚMIERTELNY.....:) Jakbym miał się onanizować do ślubu to chyba bym się załamał albo popadł w jakąś chorobę psychiczną, jesteśmy ludźmi i mamy popęd seksualny. Najbardziej to widać w wieczorne piątki i w soboty na mieście:) Faktem jest również, że przekonujecie ludzi w trochę zły sposób, ale to moja osobista dygresja...
Wybaczcie trochę chaotyczny styl pisanie, ale nie wyspałem się dzisiaj w nocy :P
a na koniec czy macie coś przeciwko, żebym napisał brzydki kawał.... sprzeciwu nie widzę wiec napiszę :):)
jest sprzeciw, pozdrawiam - poszukiwacz_Sensu
Portal www.czystysex.pl jest jak PRL powiesz coś co nie odpowiada twórcom to od razu zostaje ocenzurowane:)
Pozdrawiam:)
PS: ja bym tam bardzo chętnie ów brzydki kawał przeczytała ;)
Jeśli nie reagowalibyśmy na kawały np. o homoseksualistach, to bylibyśmy oskarżani o homofobie i zwalczanie ich, a jeśli reaguję na żarty obrażające wyznawców religii, w tym wypadku Żydów to już cenzura?:-] Jakby kawał został, to z kolei bylibyśmy antysemitami, co nie?:)
Treści podlegające weryfikacji to treści uznane powszechnie za naganne i niekulturalne. Wszystkie pozostałe zostają, chociaż jest wiele takich, z którymi osobiście się nie zgadzam. Nie kasujemy tego, z czym się nie zgadzamy, bo byłoby to bez sensu- ten portal ma być również miejscem dyskusji. Jesli Krzysiek masz nadal co do tego wątpliwości, przejrzyj dokładnie komentarze (np. pod "dlaczego warto czekać?") albo forum.
poszukiwacz_Sensu -> Ależ ty inteligentna jesteś, że spodziewałaś się....ja się nie spodziewałem:) Po pierwsze jeżeli, ktoś dodaję taki kawał o żydach to świadczy tylko o tym człowieku kto to napisał, nie o was! Po drugie różnica pomiędzy nami polega, że ja nie przekonuje nikogo do, aż tak konserwatywnych poglądów (kiedyś seks, rzeczywiście był po ślubie tylko wtedy chajtali się ludzie kiedy mieli 14 lat! )... A tak poza tym to sam bym założył taki portal, kontrowersyjny jak na dzisiejsze czasy i można jakąś kasę zrobić:)
ps: ja naprawdę do żydów nic nie mam, nawet ich lubię:)
to teraz taki kawał i mam nadzieje, że szatynką nie jesteś, bo znowu się obrazisz:
Dlaczego szatynce nie można mówić na ucho?
- Bo jej echo głowę rozerwie.
:)